OCHRONA KLUBU SHAKERS WCIĄŻ BIJE LUDZI DLA ZABAWY

shakers

Navjot Sawhney został pobity za „nieodpowiedni” kolor skóry. Ja za „nieodpowiedni” strój. Ty? Tego jeszcze nie wiem, aczkolwiek jednego jestem pewien. Ochrona klubu Shakers w Krakowie nadal próbuje dostosować otaczający ją świat do swoich wyobrażeń w jedynym sposób jaki zna. Pięścią oraz butem. I zanim przejdziemy dalej czas postawić sobie pytanie. Czy ktoś w końcu musi zginąć, aby zajęto się tą sprawą na poważnie?

shakers

wyborcza.pl

Pamiętacie? Jeśli nie to kliknijcie w zdjęcie. Ja pamiętam. Pamiętam też jak po całym zajściu zamknięto na jakiś czas wspomniany klub, jego profil na Facebooku został zawieszony w ramach ucieczki przed napływem negatywnych opinii, które akurat w tej branży potrafią zaważyć o rentowności przedsięwzięcia, a po Krakowie krążyła informacja, że właściciele planują otworzyć na nowo dokładnie to samo miejsce, lecz jedynie z drobną korektą dotyczącą nazwy. Klasyka. Zmieniamy szyld, co złego to nie my i karawana jedzie dalej. Szczerze?

Osobiście miałem to gdzieś.

W Shakersie byłem raz. Nie podobało mi się. Wystarczający argument, aby nie zostać stałym bywalcem i wydawać swoje pieniądze po prostu gdzieś indziej. Pobicie Sikha? Regularnie bywam wieczorami w miejscach, w których sporadycznie dzieją się nie do końca przyjemne rzeczy, z ludźmi szarpiącymi się z ochroną na czele i powiem wam jedno. Nie jest tak łatwo dostać od profesjonalnego ochroniarza w twarz, a osoby, które skarżą się, że zostały skądś wyrzucone bez powodu zazwyczaj kłamią, bądź nie chcą się do czegoś przyznać, więc i w tym przypadku byłem wstrzemięźliwy z wyrabianiem sobie jednoznacznej opinii.

shakers kraków

Teraz, gdy trzymam w rękach obdukcję, czytam o wstrząsie mózgu, którego doznałem, zastanawiam się jak mam pracować bez telefonu rozbitego o ulicę Szewską, gdy chciałem całe zdarzenie nagrać oraz  spoglądam w lustro widząc krew cieknącą z rany na głowie mogę już sobie odpuścić zachowawczość i napisać z pełnym przekonaniem.

W klubie Shakers ochrona rzeczywiście bije ludzi.

Wieczór jak wiele poprzednich. Kilku znajomych, których nie widziałem od pewnego czasu, dziesiątki tematów do nadrobienia, ulga spowodowane przekonaniem, iż wszystko w moim życiu znowu zaczyna nabierać odpowiedniego rozpędu i bolesne przebudzenie definiowane jako cios w tył głowy od – jak się później okazało – ochroniarza, któremu nie spodobało się, że w przeciwieństwie do niego noszę spodnie w prawidłowym rozmiarze, więc najprawdopodobniej jestem „pedałem”, a on „tego ścierwa nienawidzi”.

shakers

Nie odpuszczam starając się ustalić o co mu w zasadzie chodzi, przez co otrzymuje kolejne ciosy. Tym razem również od całej reszty bodyguardów, w których przeraża mnie głównie jedno. Bezrefleksyjny uśmiech na ich twarzach spowodowany poczuciem kompletnej bezkarności. Reszta to już niesmak, szpital i wdzięczność dla osób, które zareagowały, gdy zaczęła dziać mi się poważna krzywda.

W tym miejscu mam pytanie do właścicieli.

Timur Endries. Bartosz Strzelec. Tak chcecie, aby był kojarzony wasz klub? Dlaczego pozwalacie, aby pracowali dla was zwykli bandyci rujnujący systematycznie reputację miejsca, któremu piastujecie? Dlaczego tolerujecie tych, którzy biją ludzi dla zabawy, treningu, ze strachu przed osobami i zjawiskami, które nie do końca wpisują się w ich wizję świata? Wybierajcie sami. Poniżej będę uaktualniał zasięg tego wpisu, który jest niczym innym jak liczbą waszych potencjalnych klientów, do których dotarła ta wątpliwa reklama lokalu. Pomyślcie czy naprawdę się wam to opłaca.

Sprawa trafiła na policję i będzie miała swój finał w sądzie. Dziękuję za każde udostępnienie. Przyda się. Program „9.30” na ten moment znika ze Snapchata. Najzwyczajniej w świecie nie mam i przez najbliższy czas nie będę miał go czym nagrywać. Szczerze? Chyba to boli mnie w tej chwili bardziej, niż głowa. Po prostu mi jest mi z tego powodu cholernie smutno

TYLE OSÓB JUŻ ZOBACZYŁO, ŻE NIE WARTO CHODZIĆ DO SHAKERSA:

334 753

Sprawdź też: Gdzie iść w Krakowie na pierwszą randkę?

Kamil Macher

ODWIEDŹ MNIE NA:

FACEBOOK / INSTAGRAM / TWITTER /

1372927_957375854326167_322566975_n

Może Ci się również spodoba

  • Konrad Norowski

    Czyli co, dostałeś w łeb przez to że jakiemuś Sebkowi z nadmiarem testosteronu nie spodobały się Twoje spodnie? O.o

    • Tak.

      • Weź, wrzuć fotę w tych spodniach. Będę wiedział, jakich lepiej w krakowskich klubach nie nosić, gdybym z niepojętych powodów miał się wybierać 🙂

  • Maddi

    Typowy Shakers – zero klasy, wysokie ceny i jeszcze cie pobija 😀

  • Darek

    Sam byłem świadkiem jak chłopaka pobili. Nie awanturował się, ani nic i dostał solidny oklep. Ten klub to straszna patologia.

    • Mafju

      Skoro byłeś świadkiem dlaczego od razu nie dzwoniłeś na policję? Dlaczego nie powiadomiłeś ochroniarzy, że wzywasz radiowóz?
      Bramkarz może jedynie wyprowadzić awanturującego się z klubu, nie ma prawa go dotknąć cieleśnie.

  • badi

    Problem jest taki, że większość bramkarzy to albo jacyś pseudokibice zatrudniani po cichu, albo ludzi obstawiani przez policje z Krakowa dlatego są nietykalni i mogą robić co chcą. Czasami lepiej siedzieć w domu, bo to miasto przestaje być normalne… Niestety :/

    • Niestety to nie tylko problem Krakowa. Nawet w moim małym rodzinnym mieście, gdzie były dwa bary i jedna kręgielnia, na bramkach zawsze stali ludzie, którzy w piątek „pilnowali porządku”, a w sobotę szli z bejsbolem na ustawkę. Dokładnie pamiętam jak przed maturą wyszliśmy całą klasą na piwo i przez tych gości zostaliśmy zwyzywani od gimbusów, chociaż właściciel po skardze, ustawił tych cwaniaczków do pionu.

  • A mi jest zwyczajnie smutno, że coś takiego czytam u Ciebie, że to przytrafiło się Tobie. Jeszcze nie do końca ogarnełam, że to nie jest kolejny wyluzowany wpis zakończony tym, że lubisz swoje życie, a, ze jest to smutne z życia wzięte.

  • A nie mówiłam Ci, żebyś się nie bujał po podejrzanych miejscach? :v

  • Po prostu nie wierzę. Normalnie strach z chaty wychodzić, bo nie wiadomo na jakie oszołomstwo się trafi. Szczerze współczuję. 🙁

  • Seba

    Coś tu się kupy nie trzyma. Dostałeś w głowę od tyłu od ochroniarza będąc w klubie, a telefon rozbili Ci o ulicę Szewską więc poza klubem, bo chciałeś nagrać zdarzenie? To bili Cię w końcu w klubie czy poza klubem?

    • Zaczęło się na górze przy szatni. Później zostałem zwleczony na dół. Reszta już przy bramce i przed wejściem. Na szczęście, bo było tam trochę ludzi.

      • Seba

        A co z ochroniarzami? Trafili do aresztu? Prokuratura wszczęła postępowanie? Położyłeś się do szpitala na więcej niż 7 dni żeby podlegali z przepisu o uszkodzeniu ciała powyżej 7miu dni? Piszesz, że sprawa będzie miała finał przed sądem ale z powództwa cywilnego wytoczonego przez Ciebie czy będzie to sprawa karna z oskarżycielem publicznym?

        • Nie. Wrócili do „pracy”. Obdukcja wykazała rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni, więc w tym przypadku sprawa powinna wystartować z urzędu. Jeśli nie, wg. art. 157. § 4. kpk wniosę oskarżenie prywatne. A raczej moi prawnicy.

          • Seba

            Przykro mi. Współczuję Ci, choć wiem, że to tylko słowa. Nie mam jednak złudzeń, że polski wymiar sprawiedliwości nic im nie zrobi. Dostaną maksymalnie grzywnę. Była kiedyś głośna sprawa, że ochroniarz zabił chłopaka w klubie. Dał mu z pięści w twarz. Chłopak nie przeżył. Ochroniarz dostał 2 lata w zawiasach.

          • Niestety zdaję sobie z tego sprawę. Zwłaszcza, że w tym miejscu nagrania po tego typu zajściach lubią po prostu znikać. Ponoć same z siebie.

          • Mafju

            Ale nagrania z monitoringu miejskiego chyba raczej nie znikną nie?

          • Mam nadzieję.

          • Fixer

            Policja była wezwana na miejsce?

          • Złapałem radiowóz na końcu ulicy. Po użyciu nazwy klubu panowie niespecjalnie mieli ochotę zająć się sprawą.

          • Fixer

            To co to k… mafia czy co?

          • „Nie wiem, choć się domyślam”.

          • Fixer

            Na koniec poszedłbym z tym do mediów np. Uwagi lub coś co się dzieje w tym klubie od dawna. Pozdro i powodzenia w walce o sprawiedliwość.

          • Fakt już na pokładzie.

          • Fixer

            To co to mafia, że się boją?

          • Trzeba było powiedzieć, że studenciaki piją browara w kolejce, momentalnie by przelecieli.
            Ogólnie sytuacja masakra…

          • Niestety też myślę, że może być ciężko, ale mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi i mediom, sprawa się rozniesie i do klubu przestaną przychodzić ludzie. Chociaż tyle.

  • Kari

    „Nie odpuszczam starając się ustalić o co mu w zasadzie chodzi…” można sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ten człowiek wygląda jak wygląda. Z ochroniarzami się nie dyskutuje. To nie są ludzie do wymieniania jakichkolwiek poglądów.

  • Już wiem jakie miejsce omijać, gdy będę w Krakowie…
    To jest po prostu nie do pomyślenia 😮

  • Współczuję i trzymam kciuki za pozytywny finał sprawy.

    Do klubu nigdy nie pójdę a i znajomych przestrzegę przed tego typu rozrywką.

  • Marcelina Emilia Filomena R

    Pracowałam już w kilku miejscach na Rynku Głównym: i wewnątrz i na zewnątrz. Na ul. Szewskiej naprawdę nie trzeba dużo o zadymę. Wiadomo, że zdarzają się wandale, których trzeba wypierniczyć z klubu, ale w Shakers nie raz wypierniczali niektórych bez powodu! + rozpylony gaz. Patologiczne czubki z ochrony.

    Trzymaj się, pozdrowienia!

  • Fifi

    Ustosunkujesz się jakoś do odpowiedzi klubu?

    • Tak. Wczoraj próbowali mnie na początku zastraszyć. Później grozili. Aktualnie kłamią. Zbieram screeny z wypowiedzi. Później sprawa cywilna. Inna droga jest jedynie stratą czasu. Krótko? To dopiero początek.

  • Tomasz Bochen

    Dyskoteki, nocne kluby, itp to patologia. Praktycznie wszystkie z nich są pralnią brudnych pieniędzy, miejscami gdzie handluje się narkotykami i spotyka z półświatkiem z miasta. Gdyby w tym kraju, sądy działały tak jak powinny, to takich ” dyskotekowych szeryfów”, którzy zamiast chronić lokal przed innymi bandziorami, biją niewinnych ludzi, spotkałaby zasłużona kara, i może wtedy, kolejny delikwenci mający w swoi, krwiobiegu za dużo testosteronu, zastanowiliby się dwa razy, zanim zrobiliby coś głupiego i kryminogennego.

    • To nie jest domena tylko Polski. Mieszkam w Chinach, w których za narkotyki grozi kara śmierci, a ja z pamięci mogę Ci podać adresy kilkunastu klubów z wyszczególnieniem gdzie jakie specyfiki można kupić. Prostytucja też jest nielegalna, a za każdym razem widzę dziewczyny, które siedzą przy barze i czekają na klientów. Za przyzwoleniem klubu oczywiście. Masa nielegalnych białasów, która jest zatrudniona tylko po to, żeby stać przy wejściu i naganiać klientów. Policja czasami wpada, ale jak dostanie kilka stówek to już wypada.

  • Katarzyna Szkaradek

    Problem jest w tym, że sami właściciele są zastraszeni przez ochronę…

  • Costaste

    Moim zdaniem, właśnie przez takie podejście mamy w kraju znieczulicę. 🙂

    • A ja przez inne podejście miałem rozwalony łeb i bujałem się ponad 2 lata po sądach. Mało brakowało, żebym się bujał jako oskarżony, chociaż to mnie próbowali pobić ochroniarze.
      Taka nasza wspólna cebulowa rzeczywistość 🙂

  • Jorik

    Po co w ogóle chodzić do takich miejsc?

  • DAmN

    Wszystkie większe i najbardziej znane kluby w Krk są prowadzone przez mafię, więc powodzenia. Frantic, Lokal, Shakers, Coco….
    Paradoks może trochę jest taki, że przychodzą tam najbardziej atrakcyjne dziewczyny. Mówiąc bardziej żargonowo, można tam spotkać najwięcej ,,dych”

Przeczytaj poprzedni wpis:
CHCIAŁBYM IŚĆ Z TOBĄ DO ŁÓŻKA, ALE NIE WIEM CZY NIE ZŁAPIĘ PÓŹNIEJ RZEŻĄCZKI

Zamknij