NAJPRAWDOPODOBNIEJ PORUCHAM, ALE JESTEM PRAWICZKIEM – POWIEDZIEĆ JEJ O TYM?

jestem prawiczkiem

Hammonton Photography

Paczka prezerwatyw nabyta wraz z puszką Coli, tak aby kasjerka nie domyśliła się, że planuję poruchać. Zasunięte żaluzje, wszechobecny dym kadzidełek, którego zapachu szczerzę nie znoszę, no i ona. Patrząc na nią czuję w sobie tak wiele sprzecznych emocji, że zaczynam zastanawiać się jak to w ogóle możliwe, że da się czegoś tak pożądać, a zarazem obawiać. To głupie. W końcu czekałem na ten moment wystarczająco długo, aby mieć pewność, że chcę to zrobić. Dlaczego więc gdy zaczynam ją rozbierać to czuję strach i żałuję, że skłamałem mówiąc, że już to wcześniej robiłem? W końcu jest prostytutką. Zrozumiałaby.

Gdy miałem trzynaście lat to uwielbiałem dzwonić na wszelkiego rodzaju seks telefony. W każdy poniedziałek mój ojciec przynosił do mieszkania nowy „Teletydzień”, na końcu którego nie tylko znajdowały się tapety na komórkę z roznegliżowanym blondynkami, ale przede wszystkim numery do pewnie dość mocno podstarzałych kobiet, które robiły ze mną przez słuchawkę takie rzeczy, że do dzisiaj powinno mi być wstyd.

I wtedy umarł papież.

Po jego śmierci czułem się zupełnie tak samo jak kilka lat później, gdy odszedł Michael Jackson. Generalnie miałem to gdzieś. Gdy tylko więc zostałem następnego dnia sam w mieszkaniu to standardowo chwyciłem w dłoń telefon, nie mając jeszcze bladego pojęcia, że chęć świntuszenia w okresie, gdy cały kraj płakał nie jest dobrym pomysłem i będzie to moja ostatnia przygoda z kobietami wycenianymi na 3,66 za minutę.

Naprawdę się wystraszyłem, gdy po kilku zdaniach damski głos w słuchawce oznajmił mi, że to pierdoli, ja nie posiadam wstydu i nie umiem się zachować nawet chwilę po śmierci Jana Pawła II, a poza tym słychać, że najprawdopodobniej nie skończyłem osiemnastu lat i jeśli jeszcze raz zadzwonię to informacja o tym zostanie przekazana moim rodzicom, chociaż do dzisiaj nie wiem jak niby miałoby się to odbyć. To właśnie wtedy mój dotychczasowy świat legł w gruzach, a ja postanowiłem skończyć z półśrodkami. Odpadł seks telefon, ale został seks.

Przekonanie się czym tak naprawdę jest zajęło mi kolejne trzy lata.

I chociaż w smutne dni rzeczywiście rozważałem, aby zrobić to tak jak we wstępie – z prostytutką, to jednak jakimś dziwnym trafem swój pierwszy raz przeżyłem z moją pierwszą miłością. Chociaż i z nią nie byłem ostatecznie do końca szczery.

Musicie wiedzieć, że jedną z niewielu rzeczy, które potrafię robić w swoim życiu dobrze jest mówienie dziewczynom dokładnie tego co chcą usłyszeć. To właśnie dlatego, gdy moja pierwsza napomknęła na początku naszej znajomości, że czułaby się pewniej, gdyby ktoś komu odda swoje dziewictwo miał jakiekolwiek doświadczenie to z automatu wypaliłem, że oczywiście uprawiłem już seks. To wyrachowane i cyniczne – wiem. Niemniej ułatwia mi przybliżenie się do momentu, który według moich wyliczeń powinien nastać za siedem miesięcy. Wtedy umrę z satysfakcji, że udało mi się zrealizować najbardziej dalekosiężny cel jaki przed sobą kiedykolwiek postawiłem i zacznę się przedstawiać jako „Trzycyfrówka”. Wróćmy jednak do mojej historii.

Po pierwszym w życiu seksie czułem ulgę.

Ona nie zauważyła, że nie mam pojęcia co robię. Nie było ani tak źle jak mnie straszno, ani tak dobrze jak na porno. Było… normalnie. „Skoro to nic nadzwyczajnego to po co robić z tego takie wielkie halo?”. Ta świadomość dała mi spokój, który noszę w sobie do dzisiaj. Nie zmienia to jednak faktu, że doskonale pamiętam jak strasznie było być po tej drugiej stronie, zastanawiać się jak to w ogóle jest i po prostu bać, że coś pójdzie nie tak. To dlatego kompletnie nie dziwią mnie maile takie jak ten.

capture-20160407-165016

Postawmy sprawę jasno. Opcje są dwie.

Pierwsza to nie przyznanie się do faktu, że jesteś prawiczkiem.

W końcu niby jak miałaby to sprawdzić? Zresztą w drugą stronę działa to podobnie, gdyż osobiście długo żyłem w przekonaniu, że krwawienie podczas przerywania błony dziewiczej to mit. Przynajmniej do czasu, aż na moim łóżku nie została plama, którą podziwiałem, aż do wyprowadzki z tamtego mieszkania, co dało mi do zrozumienia, że to nie mit, a statystyka. Opcja trzymania gęby na kłódkę niesie jednak za sobą pewne zagrożenie.

Umówmy się. Większość pierwszych razy z nową osobą jest taka sobie, a fakt czy będziesz prawiczkiem niewiele tu zmienia. Pamiętam jak jakiś czas temu zacząłem spotykać się z dziewczyną, która nie tylko naprawdę mi się podobała, ale którą – o zgroza – autentycznie lubiłem. W końcu wylądowaliśmy w łóżku i… był to zdecydowanie najgorszy seks w moim życiu, co było tylko i wyłącznie moją winą. Chciałem żeby było dobrze, czułem presję związaną z tym, że zanim się poznaliśmy ona czytała bloga, na którym właśnie jesteś, zbytnio się spiąłem i… wyszło jak wyszło, a konkretniej nie wyszło wcale. Totalna klapa, za którą było mi wstyd. Zwłaszcza, gdy widziałem jak jej wyobrażenie na mój temat po tej nocy umiera. Na krótki okres nabawiłem się wręcz czegoś co określałem jako strach przed seksem. To taka wewnętrzna obawa przed kolejną, hipotetyczną plamą. Okropne uczucie. I to tak naprawdę tego bałbym się nie przyznając się, że wcześniej tego nie robiłeś. Jakakolwiek taryfa ulgowa ci wtedy nie przysługuje. Ja nie byłem prawiczkiem, a czułem się fatalnie. Gdybym nim wtedy był to chyba pozostałbym do końca życia przy waleniu konia.

Opcja numer dwa. Przyznanie się do tego.

Przed napisaniem tego tekstu zrobiłem mały rekonesans wśród znajomych dziewczyn, które uważam za atrakcyjne. Zapytałem czy gdyby facet, który im się podoba wyznałby im na randce, że nigdy nie uprawiał seksu to dałyby mu szansę. Wszystkie stwierdziły, że nie miałyby z tym problemu, a to oznacza jedno.

Olałyby cię.

Za długo je znam, aby wiedzieć, że dokładnie w ten sposób zachowałyby się na chłodno. Na szczęście to jednak istoty bazujące na emocjach, podejmujące decyzje w oparciu o to jak się w danym momencie czują. Gdyby więc napomknąć o tym dopiero w chwili, gdy ma do czegoś dojść, a z niej już cieknie jak z kranu? Brzmi jak rozwiązanie i gdybym mógł cofnąć czas to tym razem zdecydowałbym się na tę opcję.

Poza tym głowa do góry. Od milionów lat faceci sobie radzą. Ty też dasz radę. Jedyne czego możesz żałować to fakt, iż nie urodziłeś się kobietą. Wtedy nie tylko zastanawiałbyś się jaki będzie twój pierwszy raz. Wtedy mógłbyś nawet pomyśleć o tym za ile go sprzedać. No cóż, może kiedyś w końcu doczekamy się tego równouprawnienia i stanie się to przywilejem obojga płci.

Sprawdź też: Gdzie jest łechtaczka?

Kamil Macher

ODWIEDŹ MNIE NA:

FACEBOOK / INSTAGRAM / TWITTER /

jestem prawiczkiem

Może Ci się również spodoba

  • Looku

    Jak bylem mlodszy to wydzwonilem na sex-telefonie rodzicom rachunek na prawie 1000 zlotych 😀

  • Katarzyna Lech

    Faceci też mogą na pewno sprzedać swoje dziewictwo! ^^

  • Wiktor

    U mnie pierwsze gumy poszły na kasę w pakiecie z małą paczką Laysów xD

  • Ja jestem w większości przypadków w stanie sama to ocenić. Ostatnio jeden chłopak udzielił mi strasznie wymijającej odpowiedzi na pytanie ile ma lat (a po chińsku można udzielić na to pytanie baaaaardzo dziwnych odpowiedzi) i już wiem że nie ma więcej niż 17, co oczywiście potwierdzają zdjęcia ze szkoły na jego tablicy… Stawiam 100RMB że w życiu nie uprawiał seksu. Ale ja mam bardzo dziwne upodobania, nie bez powodu nazywam chłopaków z którymi spałam „dzieciaki” 😉

  • Wiesz w jednym masz 100% racji. Jak słyszę, że facet w moim wieku jest prawiczkiem (a stara już jestem bo 26 lat :P) to autentycznie się ulatniam 😉

  • JaPanczyk

    Podobno wyjątki potwierdzają regułę. Mogę powiedzieć otwarcie, że powiedziałem pierwszej dziewczynie, z którą spałem, że nigdy wcześniej tego nie robiłem i w żaden sposób nie przeszkodziło to w dojściu doi sypialni 😉
    Co więcej też „chwilę” czekałem na tą odpowiednią do pierwszego razu.

  • Monika Dalaszyńska

    Uwielbiam twój sposób pisania 🙂

Przeczytaj poprzedni wpis:
JAK WMÓWIĆ LUDZIOM, ŻE „LA LA LAND” NIE JEST DOBRYM FILMEM, CHOĆ TAK NAPRAWDĘ JEST ZAJEBISTY

Zamknij