5 RZECZY, KTÓRE ZROBI DZIEWCZYNA, ABY SIĘ PODOBAĆ, ALE NIE MUSIEĆ SCHUDNĄĆ

19724539712_71c1f34cc4_o

Steve Baker

Gdy opowiadała, że wszystko u niej gra to wierzyłem. Wierzyłem w nienaganny makijaż, fryzurę, paznokcie, ciuchy i kolejne kieliszki wódki wznoszone wspólnie wprost z kuchennego blatu, przy którym zasugerowała, że nie ma nic przeciwko, abyśmy poszli razem do łóżka. Wierzyłem, że tym razem robię dobrze odmawiając, tak samo jak wierzyłem, że zrozumie, gdy argumentowałem to faktem, iż jednak jestem uzależniony od anorektyczek. Wierzyłem nawet w to, że może ma rację mówiąc, iż nie umiem docenić „prawdziwych, kobiecych kształtów”. Wierzyłem. No, a później zobaczyłem zdjęcie jej nienaturalnie wysmuklonej twarzy na Tinderze i przestałem być taki naiwny. Zwłaszcza, że wiedziałem, iż w rzeczywistości jest po prostu gruba.

I dobrze, bo zupełnie szczerze gdybym mógł na starcie zdecydować kim zostanę w przyszłości to postanowiłbym być dziewczyną z 20-kilogramową nadwagą, gdyż to po prostu bardzo wygodne życie. Zwłaszcza jeśli wmówisz sobie, że naprawdę lubisz swoje ciało, modelki plus size są seksowniejsze od każdej wywłoki w stylu Mirandy Kerr, a facet nie pies i na kości nie poleci.

#1. Atencja

Zacząłbym od założenia sobie profilu na każdym możliwym portalu randkowym jaki tylko istnieje i czekał. Czekał na niekończące się komplementy płynące w moją stronę od facetów, którzy byliby ze mną na tyle nieszczerzy, że napisaliby wszystko, tylko nie to, że w rzeczywistości chcą zerżnąć kogokolwiek. Nawet za cenę przekonania samych siebie do tego, że piętrzące się fałdy na moim brzuchu, które zawsze zakrywałbym podczas stosunku ręką im nie przeszkadzają, a fakt, iż nadal masturbują się do pornoli z filigranowymi blondynkami, które biorą w usta kutasy większe niż one same nic nie znaczy. Oczywiście na wszystkie tego typu zaczepki odpowiadałbym jak rasowa kobieta wystukując zdania typu „wcale nie jestem ładna”, co sprawiałoby, że opowiadaliby jak bardzo się mylę, mam świetną figurę i generalnie to jestem piękna.

Mógłbym też pójść o krok dalej i wstawić kilka zdjęć bez widocznej sylwetki co tylko napędzałoby tą całą karuzelę kłamstw. Mnie zapewniałoby zainteresowanie nawet tych bardziej rozgarniętych, którzy do samego końca głowiliby się czy noszę rozmiaru 36, a jeśli byliby jednymi z tych „miłych” to pomimo rozczarowania i tak posiedzieliby ze mną w tej knajpie dłuższą chwilę, a po wszystkim za mnie zapłacili. Trochę bym im współczuł, bo rzeczywiście o ile kobiety idąc na pierwszą randkę boją się, że spotkają seryjnego mordercę, o tyle faceci jedynie tego, że ich wybranka będzie gruba.

#2. Odrzucenie

Powiedzmy jednak, że trafiam na zawodnika, który chce to pociągnąć dalej. Co robię? Generalnie wybrzydzam. Mogę, bo mam wybór. Pogodziłbym się z faktem, że gdy podążam wieczorami w poszukiwaniu darmowych drinków dla pań w krakowskich klubach to mężczyźni, którzy musieli zapłacić podatek za posiadanie penisa i samemu je sobie kupić na mnie nie patrzą. Cały czas spoglądają na tę najbardziej atrakcyjną zdzirę siedzącą przy barze. Tylko co z tego skoro przez fakt, iż boją się ładnych kobiet podchodzą do mnie. W końcu teoretycznie mają mniejsze szanse na odrzucenie. W praktyce nie wiedzą, że przeciętne oraz brzydkie kobiety w tego typu miejscach cieszą się największym powodzenie, bo nikt nie czuje strachu przed wchodzeniem z nimi w interakcję. To dlatego dziewczyny wyglądające niczym żywcem wyjęte z okładek popularnych czasopism tak często są samotne. Żal mi ich, dlatego właśnie nie chodziłbym na fitness. Po prostu bym bywał, wybrzydzał i czasami dał się poderwać.

#3. Fellatio

A skoro dawałbym się okazjonalnie zabrać komuś do domu to musimy wspomnieć o ważnej kwestii. Nie wiem czy wynika to z tego, że one częściej wkładają sobie coś do ust (nawet jeśli jest to tylko jedzenie), czy w pewnym sensie próbują zrekompensować jakieś braki, ale fakt, faktem te pulchniejsze robią zajebistego loda. Wynika, więc z tego, że i ja posiadałbym tę umiejętność, z której bym oczywiście korzystał, tak aby ktoś kto zostanie ze mną na dłużej mógł powiedzieć, że „może nie jest idealna, ale w łóżku prawdziwa ze niej petarda”.

#4. KFC

W szkole średniej miałem znajomą, która na każdej przerwie wpierdalała jakiegoś batona. Na każdej. Trochę się z niej śmialiśmy, zwłaszcza gdy zdarzało się jej meldować na Facebooku wraz z koleżanką należącą do podobnej kategorii wagowej w KFC. Teraz wiem, że robiłbym dokładnie to samo. Mierzył nisko, w proste cele. Gdy zapytałem ją kiedyś o nowego chłopaka, który jak się okazało był też przy okazji jej pierwszym to powiedziała, że to najprawdopodobniej również i ten jedyny. I miała rację. Są po ślubie, mają dziecko, a ona nadal nie widzi niczego złego we wrzucaniu zdjęć z jedzeniem, przez które stała się jeszcze większa. Ma to czego chciała, wywaliła lachę na jakiekolwiek diety, a przy okazji nie powtarza głupot o tym, że jeśli schudnie to wyładnieje. Stosunku męża do jej wzrastającego wskaźnika BMI nie znam, chociaż się go domyślam.

#5. Jestem szczęśliwa

Powtarzałbym to w kółko. Mówił, że jestem silną i niezależną kobietą, która sama decyduje o tym  jak wygląda. Zapewniał, że jeśli będę chciał to po prostu schudnę. Przysięgał, że jest dobrze tak jak jest.

Patrzyłbym na siebie w lustrze i wiedział, że to kłamstwo.

Pewna mądra kobieta powiedziała kiedyś, że jeśli ktoś musi mówić, że jest potężny i ma wielką władzę to znaczy, że to zwykła bujda. Nie mam nic do ludzi z nadwagą, ale mam problem z hipokrytami. Bo skoro musisz utwierdzać wszystkich w przekonaniu, że jesteś „gruba i szczęśliwa” to chyba trudno określić cię w inny sposób.

Sprawdź też: I że Cię nie opuszczę, chyba że przytyjesz.

Kamil Macher

ODWIEDŹ MNIE NA:

FACEBOOK / INSTAGRAM / TWITTER /

kamil macher snapchat

Może Ci się również spodoba

  • Jagoda Bargiel

    Naprawdę podobają ci się anorektyczki??

  • Weronika Broniszewska

    Zgadzam się a już najśmieszniejsi są grubi ludzie, którzy obrażają się gdy ktoś wytyka ich palcem, ale gdy nadarzy się okazja dowalić anorektyczce że pojebana to pierwsi

  • Klaudia Galla

    Laski wiecznie na diecie sprowadzajacej sie do mowieniu o niej a pozniej wpieprzania co popadnie sa najlepsze 😀

    • Wielebny

      Dodać należy, że potem narzekają „ale jak to, ja się tak zdrowo odżywiam, a dalej jestem gruba”

  • Milena Servgetshuk

    Koleś z filmiku wychodzący do toalety <3

  • Iga Bozek

    To dlatego nie mam chłopaka! Jestem za ładna 😛

  • j.

    Czyli nie tylko ja uważam że modelki plus size to taka trochę ściema dla poprawienia niektórym humoru 🙂

  • Kacper Stokłosa

    Prawda. Dziewczyny z samymi zdjęciami twarzy na tinderze są zazwyczaj po prostu grube ;>

  • Panda

    Notka w punkt 🙂 Bardzo ciekawa i szczera. Fajny masz styl pisania , taki na luzie 😉 Pozdrawiam.

  • faza

    Grube robia zajebiste laski bo im zalezy zebys ich nie olal wiec chapia dzide jak szlone ziomus ;d

  • Dzięki, ten dzien byl wystarczajaco chu.jowy teraz sie jeszcze dobilam.

  • Bardzo interesujący post. Bardziej ciekawy byłby jednak o nadwadze u mężczyzn bo panowie o tym albo boją się mówić albo uważają ,że nie ma problemu. A problem jest, kobiety nie lubią mięśnia piwnego-ani on sexy ani zdrowy;-0

    • Wielebny

      Ale próbowanie najróżniejszych sposobów na zwiększenie swej atrakcyjności innych niż schudnięcie to wciąż jednak domena płci pięknej

  • Przyznam, że masz rację w tym co piszesz. Ciekawy punkt widzenia. Ostatnio oglądałam program Otyli na bezrobociu. Laska w angli wielka jak nie wiem co, nie pracuje bo jest za gruba le jej to odpowiadało. Mąż się nią zajmował i dostawał za to pieniądze od państwa ona zresztą też. Myślę, że niektórym kobietą odpowiada bycie otyłą i mimo że mówią że chcą by było inaczej nie chcą wyjść z swojej strefy komfortu i coś z sobą zrobić. To niestety wymaga wysiłku, zwłaszcza w odmawianiu sobie batoników 😛

  • Wielebny

    Do listy dopisałbym kolczyki, tatuaże i włosy zafarbowane na wszystkie kurwa kolory tęczy, z tymi oczojebnymi na czele.

Przeczytaj poprzedni wpis:
POSZEDŁEM NA RANDKĘ Z TABLETEM I ODKRYŁEM, ŻE POSIADANIE DZIEWCZYNY TO PRZEŻYTEK

Zamknij